Prowizje przygotowawcze

currency-1205892__340Ważna jest również wysokość tzw. prowizji przygotowawczej a więc prowizji za udzielenie kredytu. A następnie, dodatkowe prowizje i opłaty z tytułu wcześniejszej niż termin ustalony w umowie, spłaty kredytu. Niektóre banki stosują w tym zakresie niebagatelne opłaty – utrudnienia mające na celu zatrzymanie klienta jak najdłużej. Chodzi o dwie kwestie. Po pierwsze, o to, aby (gdy wzrosną nasze dochody) móc szybciej spłacać kredyt mieszkaniowy oszczędzając w ten sposób na odsetkach, które będą wówczas naliczane od niższych, pozostających do spłaty kwot kredytu. Jak również o to aby ewentualnie móc przenieść się do innego banku biorąc w nim kredyt refinansowy a więc kredyt umożliwiający spłatę poprzedniego kredytu. Albowiem dzięki temu można będzie poszukać z czasem atrakcyjniejszego kredytu w konkurencyjnym banku, dzięki któremu będzie można zrefinansować ten wcześniej zaciągnięty kredyt. Optymalna sytuacja dla kredytobiorcy jest więc wtedy, gdy takich opłat w ogóle nie ma a jeżeli już są, to żeby dotyczyły jedynie relatywnie krótkiego okresu.  Niebagatelne znaczenie przy kalkulacji całkowitego kosztu kredytu może mieć także rozmiar dodatkowych zabezpieczeń wymaganych przez dany bank (nie licząc zabezpieczenia hipotecznego). Zdarza się bowiem, że banki żądają od kredytobiorcy dodatkowego ubezpieczenia się na życie, a więc mamy kolejny wydatek miesięcznie rzędu kilkudziesięciu złotych. A jeżeli bank zażąda zabezpieczenia w formie weksla in blanco, to czeka nas kolejny wydatek, gdyż bankiet wekslowy kosztuje 0,1% wartości udzielanego kredytu. Należy zawczasu wiedzieć także i to, że jeżeli kredyt mieszkaniowy zaciągany jest na wartość wyższą niż 80% wartości mieszkania, to bank prawdopodobnie zażąda od kredytobiorcy aby opłacił dodatkowe ubezpieczenie niskiego wkładu i wartość tego ubezpieczenia również należy brać pod uwagę. Pozostaje jeszcze kwestia wyceny mieszkania w celu ustalenia wartości zabezpieczenia hipotecznego. Takiej wyceny dokonuje rzeczoznawca i nie jest to usługa tania. Coraz częściej to banki biorą ten koszt na swoje barki ale niekoniecznie wszystkie.